BTS na dobranoc - 3 No tak...
BTS : Witaj hyung!
W tym momencie Jin tak jak otworzył szybko drzwi tak je też zamknął.
Suga : Ej no weź!
Jin (zza drzwi) : Ulotek nie zbieramy.
RapMon : Nie roznosimy ulotek. Prawda?
Tae : Nie ładnie tak zamykać gościom!
Jin (zza drzwi) : Nikt was tu nie zapraszał!
Hope : Dostaliśmy od ciebie wiadomość i się wystraszyliśmy.
Jin powoli otworzył drzwi.
Jin : Jaką niby?
Hope : J.E.Ś.Ć!!!!!!!!!!
Jin : To nie ja!
I nagle za rogu wyłoniła się mała Yona.
Jimin : A kto to~~? Nasza mała Yona?
Yona chciała podbiec do wujków, ale została zatrzymana przez Jina.
Jin : Nie podchodź ... nie wiadomo czy się szczepili.
RapMon : Yo jest chora?
Jin : Nie, zdrowa. Ale nie wiadomo co wy za zarazę macie!
Jimin : Jestem zdrowy, czysty i pachnący. Prawda Kook?
Kook : ...
Jimin : Czemu się nie odzywasz?
Kook : ... ja pana nie znam! Yona wpuścisz wujka Jungkooka do domu? Bo jakiś OBCY pan się do mnie przyczepił.
Yo : TAK!
Jimin : O...bcy? Ja? Ja obcy?
Tae : Nie przejmuj się na mnie też ludzie często tak wołają.
Jimin : Jakoś się im nie dziwię.
Suga : Yona, a zaprosisz wujka Suge ?
Yo : Jin-wujcio, a mogę zaprosić wszystkich?
Jin : Oj no nie wiem ..., a kogo kochasz najbardziej?
Yo : Wujcia Jina ! <3
Jin : <3 No dalej nie jestem przekonany. <3
RapMon : Mamy jedzenie.
Jin : WSZYSCY DO ŚRODKA!
To się chyba dobrze nie skończy. ;D
~M.R.N~

Komentarze
Prześlij komentarz