BTS na dobranoc - 2 Decyzja
Jin : ...
Hyu : No weź! Jin, przecież ona ciebie lubi najbardziej!
Jin : No wiem ale...
W tym oto momencie do pokoju weszła mała Youngna, która widząc Jina wbiegła na niego z wielkim uśmiechem na ustach, przytulając się do niego.
Yo : ...
Jin : Co się stało że tak na mnie patrzysz? Zła jesteś na wujka?
Yo : ... TAK!
Hyu & Jin : ?
Yo : Jin-wujcio mnie już nie kocha!
Jin : Kto ci tak powiedział!? Przecież to ciebie kocham najmocniej.
Yo : To dlaczego wujcio nie chce ze mną zostać?
Hyu : No właśnie. - powiedział zakładając ręce z grymasem na twarzy
Jin : Ja tego nie powiedziałem .
Hyu : W takim razie ... Youngna zaopiekuj się wujkiem Jin'em jak taty nie będzie.
Yo : Dobze! *-*
Brat Jin'a wyszedł właśnie z domu, a jego młodszy brat oparł się zrezygnowany o kanapę. Uwagę Jin'a przykuła po chwili Yo która siedziała w ciszy obrócona do niego plecami.
Jin : Yona co robisz?
Yo : ...
Jin : Yo... na? Wujek cię pyta.
Yo : ...
Jin : Pytałem się ciebie co rob... isz. Skąd masz mój telefon?!
Yo : A lezał. O tu . - pokazała niewinnie palcem na podłogę
Jin : To nie prawda miałem go w plecaku! Dobrze nie mogę się na ciebie gniewać. Ale powiedz mi jak to zrobiłaś że nie zauważyłem?
Yo : A bo to nauczył mnie Jimin wujcio.
Jin : ... no tak czego ja się mogłem spodziewać. A co robiłaś na moim telefonie?
Yo : A nic takiego - powiedziała z niewyobrażalnie wielkim uśmiechem niewinności
Jin : Ach. - powiedział troszkę nieufnie
15 minut później
Jin : Kto się tak dobija do drzwi?
BTS : Witaj hyung! - koszmar jednak potrafi być rzeczywistością zwłaszcza w oczach Jin'a.
Jin oniemiał czy śni? Tak to musi być koszmar jedyny wolny dzień nie może się tak skończyć!
Jin chyba sam siebie tak naprawdę oszukuje. Przecież to tylko BTS co się może stać ... ?
~M.R.N~

Oj... To aż całe BTS i może się bardzo wiele wydarzyć xD
OdpowiedzUsuń